10 lat na Powiślu

Drukuj
15 grudnia 1999 roku o godzinie 9.00 do nowego gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej na Powiślu wszedł pierwszy czytelnik. Bariera stuleci została przełamana – nastąpił przeskok z XIX w XXI wiek. HINC OMNIA - „Stąd wszystko” – budynek Biblioteki stał się wyznacznikiem nowej architektury bibliotecznej w Polsce, nowej jakości czytelnictwa oraz nowoczesnego bibliotekarstwa.

Od rezydencji Wazów do „białej wanny”
Pałac Kazimierzowski - XVII-wieczna rezydencja Wazów na skarpie wiślanej, mieścił Bibliotekę Uniwersytecką od jej założenia w 1816 r. przez niemal 80 lat. Zbiory szybko rosły. Stan techniczny Pałacu ulegał pogorszeniu. Drugi gmach Biblioteki, zaprojektowany na pomieszczenie miliona tomów, powstał w latach 1891-1894. Prasa warszawska żywo interesowała się nowym gmachem – urządzeniem, wystrojem oraz zastosowanymi nowinkami technicznymi, przede wszystkim wysoką na 7 pięter żeliwną konstrukcją magazynową. Ukryta dawniej w otchłani budowli, pyszni się dziś swą różowo-fioletową barwą na szaro-zielonym tle Biblioteki przy Dobrej. Ówczesny gmach miał wystarczyć na 75 lat, ale już w 1919 r. wyraźny był brak miejsca na zbiory. Na kolejną siedzibę Biblioteki Uniwersyteckiej trzeba było czekać następnych 80 lat. „4 czerwca ‘89 roku skończył się w Polsce komunizm”. Wtedy wszystko się zaczęło – przełom w polityce, ekonomii, otwarcie na świat stały się szansą dla nauki i kultury. Dla Biblioteki Uniwersyteckiej także. Pomysł, by księgozbiór umieścić w budynku byłego KC PZPR był niemożliwy do zrealizowania – budynek nie spełniał warunków technicznych. Dawna siedziba Partii została oddana instytucjom finansowym, a pieniądze z jej wynajmu stały się bazą finansową dla budowy nowej Biblioteki. Takie rozwiązanie było możliwe dzięki decyzji rządu premiera Tadeusza Mazowieckiego. Konkurs architektoniczny SARP, ogłoszony w 1993 r. wygrał projekt Marka Budzyńskiego i Zbigniewa Badowskiego. Prosta, surowa architektura, z dominującym, wszechobecnym betonem (od potężnej białej wanny – fundamentu gmachu, po obrobione ręką artysty posągi czterech filozofów), który rozcinają szklane tafle dachów oraz zieleń otaczająca i przenikająca gmach, są elementami wyróżniającymi budynek Biblioteki Uniwersyteckiej w architektonicznym krajobrazie stolicy.

Jedność przeciwieństw
„Mam przekonanie do ruchu, który nazywany jest rozwojem zrównoważonym, dlatego symboliczna jedność przeciwieństw natury i kultury jest motywem przewodnim projektu BUW. Budynek ten, jak każdy inny, ma swoje zewnętrze i wnętrze. Zewnętrze mówi o współżyciu budowli z naturą i kulturą, ma aspiracje do Znaku. /.../ Wnętrze Biblioteki jest światem wyizolowanym, światem specjalnego, sztucznie stworzonego klimatu, w którym książka jest równie ważna jak czytelnik, jest światem ducha kultury” – powiedział Marek Budzyński na spotkaniu z Papieżem Janem Pawłem II w budynku BUW, 11 czerwca 1999 r. Biblioteka Uniwersytecka jest innym światem – stworzonym dla książek, ale głównie dla czytelników. To oni nadają Bibliotece barwy – ich kolorowe postaci odcinają się od szarości betonu. Oni tworzą atmosferę tego miejsca i kreują je. Biblioteka chce być taka, jak jej użytkownicy – pełna życia, otwartości, aktywna, nowoczesna. Pragnie działać na wielu polach – bibliotekarskim, edukacyjnym, kulturalnym. 10 lat funkcjonowania pokazało, że wszystkie te sfery przenikają się, a sama Biblioteka jest miejscem otwartym i gościnnym. 200-letnia tradycja wyznaczająca określone miejsce dla książki, czytelnika i bibliotekarza została w nowym gmachu całkowicie zburzona. Struktura przestrzenna Biblioteki na warszawskim Powiślu została celowo otwarta dla czytelników. Wolny dostęp - rewolucyjne i kontrowersyjne założenie w ówczesnych polskich warunkach, dziś spełnia oczekiwania użytkowników, zapewnia szybki dostęp do książek, swobodną atmosferę, samodzielność. 10 000 m2 wolnego dostępu przeraża lub onieśmiela, szczególnie czytelników odwiedzających BUW po raz pierwszy. Ale i tu można znaleźć zaciszne miejsce do pracy tylko dla siebie, ukryć się. Jedność przeciwieństw stała się rzeczywistością.

Si apud bibliothecam hortulum habes, nihil deerit? [Cicero]

„Czegóż ci jeszcze brakuje, jeśli masz bibliotekę, a przy niej ogród?” Biblioteka Uniwersytecka tonie w zieleni – fasada, ściany boczne pokryte pnączami, dolny ogród przecięty strumieniem, a na dachu – barwny, z odmiennymi w charakterze i kolorystyce grupami roślin. Jedność bujnej natury i nowoczesnej, surowej architektury występująca w Bibliotece Uniwersyteckiej jest unikalnym rozwiązaniem w Warszawie. Ogrody są jednym z ulubionych miejsc wypoczynku studentów i mieszkańców Powiśla. Swą atrakcyjnością przyciągają rzesze odwiedzających stolicę. BUW wpisał się w turystyczną mapę stolicy i stał się niemal obowiązkowym punktem zwiedzania. Do Biblioteki przychodzą nie tylko studenci – ze zbiorów korzystać mogą wszystkie osoby powyżej 16 lat. Dlatego codziennie przewijają się tu ponad trzy tysiące osób. Bibliotekę odwiedziło również wiele znamienitych osobistości, głowy państw (m. in. kanclerz Niemiec Gerhard Schröder, 15 czerwca 2001 r. – prezydent USA George W. Bush). Pierwszym gościem wyjątkowej rangi był Papież Jan Paweł II, który 11 czerwca 1999 r. spotkał się ze społecznością uniwersytecką w nowym gmachu Biblioteki. Wyraził wówczas nadzieję: „/.../ że ten budynek stanie się zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców stolicy zaczątkiem odmłodzonego, uniwersyteckiego Powiśla, zmieniającego oblicze Warszawy. Oby wspólny wysiłek władz państwowych, miejskich i uniwersyteckich przynosił dalsze owoce, nie mniej wspaniałe jak ten gmach, który dane mi było poświęcić”.

Uniwersytet Warszawski