Agencje wciąż w centrum uwagi
Wicepremier Chin Wang Qishan poparł starania Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w celu uporania się z problemami krajów strefy euro, aby uspokoić rynki finansowe. Chiny wyraziły nadzieję, że środki podjęte w celu ustabilizowania sytuacji w strefie euro wkrótce przyniosą oczekiwany skutek. Również pozorny spokój na Półwyspie Koreańskim zachęcił inwestorów do podejmowania ryzyka. Jednak w późniejszej części sesji nastroje inwestycyjne na rynkach walutowych popsuł ponownie Moody's Investors Service, który powiedział, że rozważy obniżenie ratingu dla Portugalii. Także Fitch Ratings poinformował o umieszczeniu długoterminowych ratingów Grecji na poziomie BBB-, na liście obserwacyjnej z możliwością obniżki. Takie komunikaty wystarczyły, aby notowania euro ponownie straciły na wartości.
Sytuacja techniczna na rynku EUR/USD nadal pozostaje bez większych zmian. Kurs pary walutowej przełamał ważny poziom wsparcia na wysokości 1,3180, co jest negatywnym sygnałem dla inwestorów posiadających długie pozycje w euro. Póki co, obowiązuje trend boczny, ale pogłębienie spadku kursu do 1,2960 w dłuższym horyzoncie czasowym jest nadal prawdopodobne.
Podobny scenariusz powinien wystąpić w przypadku pary GBP/USD, gdzie obserwujemy kształtowanie się trendu bocznego, jednak wciąż występuje groźba pogłębienia spadku kursu. Wahania notowań powinny przebiegać w przedziale 1,5430 – 1,5560. Z kolei, gdy przez obóz byków zostanie sforsowany opór – 1,5560, wtedy należy spodziewać się wzrostu do 1,5680. Brytyjski funt gwałtownie spadł po raporcie Office for National Statistics, który zakomunikował, że niespodziewanie wzrosło zadłużenie sektora publicznego do rekordowo wysokiego poziomu w listopadzie. Padło jednak stwierdzenie, rząd stara się obniżyć swoje wydatki.
W ostatnich sesjach deprecjacja dolara wobec japońskiego jena nabrała rozpędu. Obecnie kurs pary walutowej zbliża się do ważnego wsparcia - 83,45, dlatego może stanowić to pretekst do wzrostu kursu dla byków w najbliższych godzinach handlu. Jeżeli wsparcie – 83,45 zostanie przełamane dalszy spadek do 82,85 jest prawdopodobny.
Z kolei na rynku USD/PLN obserwujemy wzrosty kursu, co oznaczałoby, że w najbliższych godzinach handlu kontynuacja tendencji zwyżkowej jest prawdopodobne. Celem byków jest poziom 3,0625.
Natomiast na rynku EUR/PLN kurs sięgnął dna, czyli poziom 3,9700, będący minimum z grudnia, co może być pretekstem dla byków. „Szorowanie dna” już się skończyło i kurs wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji. W rezultacie możliwy jest wzrost notowań w dłuższym horyzoncie czasowym do 4,0180.
Krzysztof Wańczyk
FTS Capital Group